sobota, 29 marca 2008

Polski lekarz w Japonii

Zadzwonił Tomek. Właśnie został pierwszym polskim lekarzem mającym prawo wykonywania zawodu w Japonii ;)

piątek, 28 marca 2008

Idzie ciepło

Wybraliśmy się do Kamakury a potem do Yokohamy razem z Shinko, Tomkiem i Tamonem - wspaniali i pomocni w tym trudym (czasami) kraju.
Wszystko zaczyna kwitnąc i rozwijac się.

Pierwszy kontakt z oceanem zaliczony ;) Wszedłem na 5 sekund i musiałem uciekac - zima woda, ale nie dla chłopaków.

wtorek, 25 marca 2008

Wielkanoc

Udało nam się stworzyc Wielkanoc w Japonii. Były ciasta - mazurki i makowiec - dzieło Małgosi, szynka (z Polski), kiełbasa (z Polski) i super atomsfera.
Po śniadaniu pojechaliśmy do Tokio na mszę św. i poświęcenie pokarmów.



czwartek, 6 marca 2008

Wyjazd na narty


Nasz wyjazd na narty do Shirakabako zakończył się pełnym sukcesem ;) Bart zaczął jeździc i bardzo się mu to podoba



Mat to już stary wyjadacz narciarski. Zasuwał z góry ze HEJ ;)


ONSEN - piękna sprawa - na zewnątrz mróz -5 st a my sobie siedzimy w gorącej wodzie. Potem było piwko i do spania (w domu, w którym mieszkaliśmy nie było w nocy więcej niz +7st). Japończycy jednak są mistrzami w grzaniu miejscowym - spaliśmy na podgrzwanych prześcieradłach ;)
Posted by Picasa

czwartek, 21 lutego 2008

Zapisy na basen

P. Murata (nasza nauczycielka japońskiego) pomogła nam zapisac chlopaków na basen.
Pojechalismy do Reneissance - "sports club" i spędziliśmy tam 2 godziny - na samo zapisanie chłopaków :)
Jestem pod wrażeniem organizacji. Nie trzeba myślec - jak zresztą w wielu miejscach w Japonii. Zapisujesz dziecko na basen - 'daj dziobu' - jest autobus, odpowiednie grupy no i dodatki, które MUSISZ kupic - kąpielówki, czepek (w odpowiednim kolorze), ręcznik, torba. No i podpisac mase papierów :)

środa, 20 lutego 2008

Wiosna w Tokio

Kawiarnie francuskie w Japonii (ta w Tokio) to juz standard.


Tokio ;)


Moze kiedyś uda się nam wybrac na jakiś przyzwoity koncercik :)


Już czuc wiosnę w powietrzu - zaczynają kwitnąc śliwy.
Posted by Picasa

Festiwal w Chiba


Festiwal w Chiba zorganizowało CCIA (Chiba City International Association). Były tańce, duzo jedzenia (łącznie z polskimi naleśnikami, przygotowanymi przez p. Urszule Suzuki) i fajna zabawa. Oczywiście, jak to w Japonii nie obyło się bez konkursów - trzeba było zbierac pieczątki ;)
Posted by Picasa