czwartek, 7 lutego 2008

Fajnie jest

Mieszkanie w takim mieście jak Chiba też ma swoje zalety. Ludzie rozpoznają nas ;) Poszliśmy z Bartem do warzywniaka a Pani się pyta gdzie jest moja żona :)
Małgosia była pierwszy raz na malarstwie. Namalowała palme ;)

środa, 6 lutego 2008

Wypożyczalnia samochodów

Jako, że wybieramy sie narty pod koniec lutego - nareszcie :) - udałem się do wypożyczalni samochodów zapytac o ceny i dostępnośc. Japończyk nawet troche kumał po angielskom jazyku wiec w miare się dogadaliścmy. Najważniejsze jest to, że moje prawo jazdy jest akceptowalne ;) ale razem z międzynarodowym (czyli tą brzydką, szarą książeczką za 25 zł). Okazało się jednak, że i tak nie wypożyczymy, bo terminy są miesięczne :)))) Cóż, pojedziemy pociągiem :)
Wieczorem zadzwonił Kuba i poinformował mnie, że na ten wyjazd zebrało się 16 osób (łącznie z dzieciakami) :)
Ciekawe czy Shinko uda się wynając jeden dom czy musimy dwa? I gdzie to jest, bo tego nawet nie wiemy :)

poniedziałek, 4 lutego 2008

Zima

No i sypnęlo sniegiem. Nasze dzieci bardzo się ucieszyły z tego powodu - WRESZCIE ŚNIEG i na tę okazję ulepiły bałwana. Dzisiaj było święto wyganiania diabła z domu. Zwykle odbywa się to w ten sposób, ze dzieci rzucają w tate a ten (biedaczysko) musi uciekac z domu albo na balkon albo na zewnątrz, co i mnie spotkało. Ale cóz - jesteśmy w Japonii to czasami się trzeba zachowywac jak japońce.
Posted by Picasa

Posted by Picasa

sobota, 5 stycznia 2008

 Bylismy dzisiaj w Muzeum Nauki i Techniki w Ueno (Tokio). Super miejsce, szcególnie dla dzieci. Można dotykac, probowac itp...
Posted by Picasa

poniedziałek, 10 grudnia 2007

Świąteczne spotkanie w Ambasadzie

Ambasada RP w Tokio urządziła spotkanie przedświąteczne. Przyszło, tak na oko ok. 300 ludzi, w tym około 50 japończyków. Było super jedzonko: bigosik, śledziki, szynka, chleb (nie wiemy skąd), karp po grecku (wykonany przez Anielę i Dorote) no i pierniczki Małgosi. No i wódeczka. Atmosfera była fajna.





Nasze chłopaki zrobiły furore w strojach krakowskich. Nie tylko japończycy robili sobie z nimi zdjęcia.
Posted by Picasa

czwartek, 29 listopada 2007

Choinka

Kupiliśmy wczoraj żywą choinkę w IKEA. Ciekawe czy wytrzyma do Wigilii. Dobrze, że Piotr zadzwonił, bo byliśmy koło 17 i niewiele już z całego kontenera zostało. Japońce kupują na potęgę. W IKEA Święta na całego - pełno bombek i różnych świątecznych rzeczy. Mat jak zwykle wsunął 2 hotdogi ;)
Wróciliśmy linią KEISEI ale oczywiście z przygodami ;) Nie wiedzieliśmy dokładnie gdzie jest stacja i poszliśmy na pałe. W końcu trafiliśmy na przystanek z free autobusem z LalaPortu na dworzec. Dobrze, że w Japonii są życzliwi ludzie - stałem jak sierota na przystanku i patrzałem na rozkład aż wreszcie z autobusu wysiadła dziewczyna i zagadała po angielsku ;)

piątek, 19 października 2007

Tokio


Tokio - ogromne miasto.

Szczególnie oglądane z Tokio Tower.


Ginza nocą - najlepsze sklepy, najdroższe lokale - niestety nie na naszą kieszeń. Piwo - 900 yen (czyli ok. 20 zl), kelner prawie bije czolem o chodnik, ale nie skorzystaliśmy z propozycji konsumpcji.